Sobota. Zasnęłam w swetrze i spodenkach z Harvardu. Podobno miałam tez wełniane skarpetki ale piliśmy cydr jabłkowy i nic więcej nie pamietam. A teraz praca. I tak cały weekend z przerwami na spacer. Pada w Gdyni cały czas i jest idealnie. Mam problem z tym, że często puchnie mi prawa noga. Ale nogi mam tylko takie i to one niosły mnie przez całe życie wiec kocham je bardzo. Wczoraj odebrałam tez wyniki badań i cóż... hashimoto to to na bank nie jest, tarczyca wg wszystkich płatnych i bezpłatnych badań zdrowa 🤦🏻‍♀️🤷🏻‍♀️ moje życie jest tak śmieszne, że chyba przestane tu się rozpisywać więcej na temat mojego zdrowia. Rysowanie jest najważniejsze ❤️🍫 A reszta jakoś się ułoży. No to Cześć Soboto! Bądź piękna! ❤️🌧🍂🍫 #pannalola #illustratorlife #coffe #morning #morningcoffee #saturday #saturdaymorning #livelittlethings #luveauthentic #bodypositive #sweatherweather
Wróciłam od lekarza i mam kilka badań przed sobą. Na tarczyce choruje już trzy lata ale od półtora roku za namową lekarki z Wrocławia odstawiłam leki i okazuje się, że tym samym zrobiłam sobie krzywdę. Mam nadzieje, że będzie dobrze i wyjdę na prostą. Kupiłam sobie na pocieszenie książkę i mam nadzieje, że będzie o niebo lepsza od „Testament” Remigiusza Mroza. Tamta książka była dramatem🤦🏻‍♀️ w urzędzie skarbowym zrobiłam tez dzisiaj furorę moim piórnikiem w jednorozce i w @tchibo_polska kupiłam #frenchpress o 50% taniej ❤️ teraz reset i siadam do pracy. Przede mną portret dla Blanki z @cinnamonstories i logo dla firmy włóczkowej ❤️ no i 20 wianków na nowe portrety 🙈🍂🍫 tak poza tym to w Gdyni jesień a kuchnia serwuje dzisiaj na obiad mielone z ziemniaczkami i mizerią. W sensie najlepiej. ❤️ Chciałam Wam też podziekowac za wszystkie wasze wczorajsze i dzisiejsze wiadomości i słowa wsparcia. Wiele to dla mnie znaczy i odpisze dzisiaj każdemu ❤️ Tymczasem dobrze, że na świecie jest herbata malinowa i deszcz 🌧❤️ #pannalola #livewild #livefolk #teatime #tealover #raspberry #book #bookstagram #booknerd #ilovebooks #flatlaypoland #livelittlethings #pursuepretty
Moje kolory ❤️🌸🍂🍫 i domek dla kosteczek który dostałam od mojej siostry na urodziny rok temu ❤️ idealnie się przydał 🍫 moje ulubione akwarele to Karmanski. Odradzam Białe Noce - dla mnie ich używanie to był jakiś horror 🤦🏻‍♀️ Jakiś czas temu zaczęłam tez używać akwareli w tubce. Są bardzo fajne ❤️ szkice do akwareli robię kredkami akwarelowymi. Albo koh-i-noor albo derwent. Kiedyś lubiłam mocne kolory. Mieszkania fiolety, czerwienie, pomarańcze i zielenie. Fajnie jest zbudować swoją własna świadomość co do kolorów. Dla mnie malinowe, pudrowe i czekoladowe to te z moich snów ❤️🌸🍫 a wy jakie kolory lubicie? Jakie połączenia? Jestem naprawdę ciekawa ❤️ #pannalola #watercolor #pallet #mycolors #illustratorlife
Leżę caly dzień w łóżku. Jestem chora i moje wszystkie plany na najbliższe dni zamieniłam w opcję: kołdra i netflix. Nie walczę z tym. Więc leżę w tym łóżku, oglądam filmy dokumentalne, czekam na Kamila i rosołek. I nagle słyszę sąsiadów i ich kłótnie. Wszystko słychać prawie idealnie. On jej mówi, że nie potrzebuje takiej baby a Ona go błaga, że się zmieni, że nie chce jej się żyć. Drętwieje w tym łóżku. Zaczął mnie boleć brzuch jeszcze bardziej z nerwów. Przypominam sobie moje wszystkie poprzednie miłości. Teraz jak to piszę to Oni nadal za tą ścianą walczą. On nią gardzi, Ona prosi i płacze. Nie wiem o co poszło. Wiem tylko, że to nie jest normalne, że przepraszasz swojego chłopaka za nie wyniesione śmieci, nie umyte naczynia na czas i brudną umywalkę. Dzisiaj przeprosiłam Kamila, że nie naszykowałam mu śmieci do wyrzucenia. Spojrzał na mnie jak na Kosmitkę. Że jestem szalona, że przecież jestem chora. I że On sam to przecież może zrobić. BO TO NORMALNE. No tak, muszę się nauczyć funkcjonować w normalnym związku. Ucze się tego codziennie. Że mogę na niego liczyć i na mnie nie nakrzyczy. Że jak jestem chora to rzuca wszystko i mi pomaga, że wierzy we mnie bardziej niż ja sama w siebie wierzę, że nie pozwala mi myśleć o sobie źle. Że nie rozlicza mnie z żadnej złotówki i zawsze spyta czy czegoś nie potrzebuje ze sklepu. I nie trzyma paragonów jak świętych grali na rozliczanie mnie ze wszystkiego. Że każdy mój pomysł traktuje jak wyzwanie i wielką przygodę. Jeszcze się uczę tego, żeby nie mieć wyrzutów sumienia jak umyje naczynia albo odkurzy. Jak go poznałam, to czułam się jakbym po wielkiej dzikiej podróży dotarła do domu. Miłość to nie pole bitwy. W naszym domu pachnie cynamonowymi świeczkami, herbatą i kawą. Jak leży kurz na meblach to my też sobie polezymy. Ciężko jest się przyznać, że tkwi się w toksycznej relacji. Ja w takiej byłam. Myślałam bardzo długo, że nie jestem za wiele warta. I wbrew pozorom czasami te myśli do mnie wracają. Ale szybko je przeganiam. Wiem, że mam szczęście bo znalazłam wspaniałego Przyjaciela, który zostanie moim Mężem. I chciałam wam powiedzieć, że czasami lepiej być samemu niż dawać się psychicznie wykańczać. ❤️ #storytime
💌❤️🍫🍂
❤️❤️❤️💌🍂🍫
🍫❤️🍂🌸
🌸🍫❤️💌
Ślubny ❤️🍫💌